czwartek, marca 23, 2006

Z wyznawaniem miłości jest jak z podarunkiem dla dzikusów: kładziesz na ziemi, odchodzisz dwa kroki i czekasz. Jak przyjmą, to dobrze, jak nie, to pora wiać.

Chrzanić aluzje. Jeżeli widzisz w tym jakąś aluzję związaną ze mną, bądź kimkolwiek innym niż ty sam(a), idź się leczyć. A tak w ogóle, może wypadałoby też zająć się troszkę własnym życiem, zamiast dopierniczać się do kogoś innego, patrzeć mu "w łóżko" itd? Masz jakieś przemyślenia związane z kimś innym, to, do cholery, zachowaj je dla siebie. Masz przemyślenia na swój temat, chcesz się z nimi podzielić, chcesz popolemizować, wyrazić własne zdanie, napisz komentarz. Chcesz obgadywać kogoś za plecami, snuć domysły, węszyć w poszukiwaniu spisków, związków, czegotam jeszcze, to, wybacz za mocne słowo, spierdalaj. I więcej nie wracaj, bo NIE jesteś tu mile widziany(a).

Przepraszam tą osobę, która prawdopodobnie po tym już tu nigdy nie wejdzie, ale nie mam zamiaru bawić się w kotka i myszkę. Albo będzie to strona z ciekawymi cytatami, na której każdy znajdzie coś dla siebie i się nad czymś zastanowi, albo zrobimy tu jakąś szopkę, bo to sie temu nie podoba, a tamto komuś innemu.


Dziękuję Tanie.

9 komentarzy:

Scorcerer Savine pisze...

Mam już na prawdę _dość_ tego patrzenia na kogoś, a nie dostrzegania siebie. Ile razy ktoś będze obgadywać mnie, bo napiszę tu coś, co komuś się skojażyło tak czy owak, powiedział to komuś innemu, potem poszła plota, połowa znajomych obgaduje mnie za plecami, a potem wychodzi że jestem niemyjącym uszu sucharem z małym pyr... no, wiadomo ocb.
Więc, żeby powiedzieć prawdę jeszcze raz, mam tego DOŚĆ. Jeżeli na prawde masz zamiar mnie "szpiegować" na podstawie kolejnych cytatów, jakie są tutaj umieszczane, to słowo daję, zrobię ci kolumbijski krawacik. Jeśli tak cię bawi wchodzenie na innych, plotkowanie i doprowadzania ludzi do szału, to proszę bardzo, potestuj to. NA SOBIE.

Tak, te cytaty MAJĄ _dużo_ wspólnego z tym, kim jestem, kogo znam, w jakim jestem aktualnie humorze i co czuję. Ale wiesz co? NIC CIE TO NIE POWINNO OBCHODZIĆ (jak ja ładnie to ująłem, a miało być więcej inwektyw). Więc, z łaski swojej, zejdź ze mnie, osób które znam, i przypatrz się sobie. bo "drzazgę z oka swego brata chcesz wyjąć, a belki w swoim nie dostrzegasz" wiesz ? A, a jeżeli cię to jednak obchodzi, to zapraszam do mnie, albo zaproś mnie do siebie, porozmawiamy w cztery oczy, wyjaśnimy to i owo i będzie spokój.

Nie Slay, to raczej nie do ciebie. I nikogo z #, jak również nikogo z AP (tutaj pozdrowienia dla Hrabiego i calej ferajny która być może to czyta =] )

Hrabia Paulus Von Stolec ( Ewentualnie "Ciotka Alfreda" jeśli ktoś woli pisze...

Stary, ostre słowa, nie wiem do kogo, ale jestem pod wrażeniem.
Szczerze mówiąc to nie jestem w temacie, chodzi mi tylko o fakt, że nie wiadziałem jako Waćpan takim kozakiem jest. A jeśli chodzi o sam cytat zostawiłem podarek na ziemi i dostałem dzidą, smutne choć prawdziwe. Pozdrawiam i mam nadzieję, że za jakiś czas się spotkamy bo ze sto lat się nie widzieliśmy.

Scorcerer Savine pisze...

Spokojnie, niedługo lato, słoneczko, ciepło, juwenalia itd itd itd :>

Anonimowy pisze...

Yhym no. :D Co racja to racja. :D Słoneczko, wiczorne spacerki etc. etc. :D

Agatka pisze...

Kurde, mam chamskie wrażenie że pierwszą część tego posta napisałeś sam do siebie. Ja tam sie nie obrażam, będe tutaj dalej wchodzić bo czasem sie człowiekowi nudzi. Jakoś... nie szokuje.

Scorcerer Savine pisze...

Hmm, dziwne wrażenie. Może i sam powinienem nad tym pomyśleć? Pomyślimy =]

Tylko wiesz, faceci to ogólnie zboczeńcy i zawsze mają skojarzenia, więc części rzeczy się nie wykorzeni... póki co :)

slay pisze...

I tak czytam, czytam, czytam, czytam, doszedlem do konca komentarza, czytam, czytam, czytam, doszedlem do konca posta Scora.. hm, nie, przy calej mojej bucowatosci i robieniu z siebie ofiary na kazdym kroku nawet nie pomyslalem, ze to mialoby byc do mnie.. tak czy inaczej, z tej strony jeszcze Cie nie znalem.
A co do samej quotki.. czy ja wiem? Czasem mozna sprobowac z tym podarkiem po raz drugi..

Scorcerer Savine pisze...

Wolałem się upewnić slay.

A co do podarka.. może i można, ale nie od razu, bo będzie jeszcze gorzej - trzeba poczekać aż o tobie zapomną i nie będą cię chcieli naszpikować dzidami :)

Drom pisze...

"trzeba poczekać aż o tobie zapomną i nie będą cię chcieli naszpikować dzidami :)"

Albo wyrznac i spalic wszystkie wioski do okola i pokazac, ze nie maja wyjscia jak wziasc te pieprzone paciorki i oddac zloto, ziemie i dusze :>